Ech, sorry, ale muszę trochę odreagować.
A że globalna wiocha dała możliwość „szerszego” spojrzenia na obraz Polski oczami obcokrajowców (ze szczególnym wskazaniem na naszych „wspaniałych sojuszników” zza oceanu), to nie mogłem się powstrzymać i zacząłem czytać.
Nawet pomijając wszystkie „teorie spiskowe”, głupawe „polish jokes” i wypowiedzi skrajnie antypolskie, zostaje sporo „sieciowego szaleństwa”.
I tak:
-katastrofa wydarzyła się min. na Ukrainie, na Białorusi i w Polsce.
-zginął cały Polski Rząd i całe dowództwo sił zbrojnych.
-lecieli jednym samolotem, a powinni osobno, czyli 96-cioma? (osobne samoloty nawet dla każdego z ochraniarzy i personelu pokładowego?!)
-powinniśmy zatrudnić amerykańskich pilotów, bo są najlepsi i potrafią lądować awaryjnie na wodzie!?
-Polska to bardzo biedny kraj, w którym rząd lata najstarszymi samolotami na świecie, domniemany przedział wiekowy feralnego Tu-154 to od 26 do 70 lat?! (warto wspomnieć, że „Tu-154M nr 101” miał dokładnie 20 lat, czyli TYLE SAMO, co amerykański Air Force One).
-samolot się rozbił, bo był produkcji rosyjskiej a nie amerykańskiej (niby, że amerykańskie nie spadają), spoko, mamy jeszcze rządowe samochody produkcji niemieckiej i czeskiej, armię wyposażoną w fińskie transportery, niemieckie czołgi i rosyjskie samoloty, więc za oceanem będą mieli o czym gadać.
-USA powinny natychmiast wysłać swoją komisję ds. katastrof lotniczych, bo to jedyna gwarancja fachowości i bezstronności.
-trzeba natychmiast rozstawić w Polsce tarczę antyrakietową i wysłać kontyngent marines.
-Polska to taki kraj jak Kanada (tyle, że w Europie), jest tak cichy i spokojny, że właściwie nic o nim nie wiadomo (coś jak jednorożce?)
-Polska napadła na Rosję w 1939 roku (a w Katyniu jest cmentarz oficerów, którzy zginęli w czasie tego ataku).
-Polacy żywią się tylko kiełbasą i pierogami.