niedziela, 7 czerwca 2009

Wygrzebane w sieci (znowu)


Krótka chwila relaksu od rysowania, dwa linki i w efekcie kilka godzin przeglądania:
-po pierwsze, archiwum „La gazette du Comptoir”., 78 numerów z prezentacjami tego co obecnie się dzieje w dorzeczu Loary i okolicy, grafika, fotografia, architektura, ale przede wszystkim komiks, ze szczególnym wskazaniem na awangardę i erotykę.
-po drugie, magazyn „Le Tigre”., a w nim mocny akcent komiksowy, czyli nie publikowane nigdzie indziej komiksy Killoffera (w każdym numerze dwie strony).
Jak ktoś ma chwile czasu i lubi takie klimaty to gorąco polecam.
I tyle, wracam do rysowania…

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...