poniedziałek, 2 marca 2009

Kto sie boi biało-czerwonego luda?

No cóż, w takim razie i ja sobie pozwolę (szczególnie, że brakuje mi podsumowań dotyczących jedynie krajowego komiksu).
Dwa rankingi komiksowe (plebiscyt na Alei Komiksu i Komiksowa Top Lista na forum Gildii). W pierwszym, kilkudziesięciu specjalistów-respodentów dostrzegło dwa krajowe komiksy (jeden jako serię, drugi za okładkę), w drugim rankingu forumowicze, głosując łącznie na 83 najlepsze ich zdaniem komiksy, wydane w ubiegłym roku, zaliczyli do nich trzy rodzime produkcje.
Rok wcześniej, w rocznym rankingu na forum Gildii pojawiło się czternaście krajowych komiksów, (na 74 wyróżnione pozycje), a w plebiscycie Alei, dziewięć.
Teoretycznie, na podstawie tych rankingów, można wysnuć kilka różnych wniosków (np.. że krajowy komiks nie ma nic ciekawego do pokazania i właśnie zdycha, a może, że ci najlepsi nie opublikowali nic w ubiegłym roku, albo, że zalała nas fala tak dobrych komiksów z importu, że krajowe komiksy po prostu zeszły na drugi plan? itd. itp.) .
Ja tam nie wiem, nie znam się na komiksach, pozwolę sobie zatem jedynie na rzucenie kilkoma cyframi (na podst. comiesięcznych danych z forum Gildii):
-rok 2007 to łącznie ok. 280 komiksowych pozycji na księgarskich półkach, rok 2008- 350 tytułów.
-krajowy udział w tym rynku, to 80 tytułów (magazyny komiksowe, antologie, ziny i albumy (również reedycje)) w roku 2007 i blisko 100 tytułów w roku 2008.
-albumy krajowych autorów to 62 tytuły w 2007 roku i 68 (w tym 20 w serii o olimpijczykach) w 2008.
Statystycznie wszystko gra, bo mamy 20% wzrost ogólnej ilości publikacji komiksowych przy 20% wzroście publikacji rodzimych, tyle tylko, że te krajowe 20% to jednorazowa fanaberia Agory, której chyba nikt, łącznie z samymi autorami, zbyt poważnie nie potraktował, a te 20% komiksów z importu (czyli 70 tytułów) to w sporej mierze światowa klasyka oraz czołówka obecnie wydawanych komiksów.
Reasumując, moim zdaniem krajowy komiks ma się dobrze i utrzymuje dość stabilny poziom (zarówno jeśli chodzi o ilość jak i o jakość), niestety (a może na szczęście, bo to działa jednak mobilizująco) krajowe produkcje zmuszone są konkurować z coraz większą ilością komiksów z importu, co wychodzi przy wszelkiego rodzaju rankingach i podsumowaniach.
Czy coś z tego rzeczywiście wynika?
Nie mam zielonego pojęcia.