środa, 20 października 2010

Melina komiksu

No dobra, dzieciaki już uśpione, ja też się przy okazji zdrzemnąłem, pora na fotorelację.
Niestety foty tylko z otwarcia, bo potem „odrabiałem pańszczyznę” i praktycznie 80% imprezy znam właściwie z drugiej ręki (niemniej dziękuję wszystkim, którzy nie dość, że zakupili moje bazgroły, to jeszcze chciało im się je targać do „Meliny”).

Osoby odpowiedzialne za to co zawisło i zostało wyświetlone otwierają wystawę („Skil” czai się z aparatem, „Gizol” obstawił się kobietami (które po nocach naklejały mozolnie plansze na ściany, jakby nie miały nic lepszego do roboty) i udaje, że zna nazwiska autorów komiksów).

Hmmm...gdzie jest Tomasz K.?

i ludzie zaczęli oglądać...

...i rozmawiać...

... przybyli nawet Gabriela B. i Zbigniew T. ...

... a ludzie dalej oglądali...

... i czytali...

... dzieci (nie tylko moje) dorwały się do kredek...

...a dorośli do cienkopisów (Panna N. czyli Katarzyna W.)

... plansze grzecznie wisiały sobie na ścianach (i żadna nie spadła!)...

... a autorzy grzecznie knuli jakieś spiski (znaczy się plotkowali).

Nie wiem ilu było odwiedzających, ale były momenty, że nie dało się nawet postawić kroku do przodu i robiła się kolejka przed wejściem (zdjęcia wykonałem przed nadejściem głównej grupy uderzeniowej). Czyli całkowite zaskoczenie jeśli chodzi o frekwencję.
Relacja szła cały czas w sieci, więc pewnie niektórzy wirtualnie widzieli więcej niż ja „w realu”.
Pojawiało się kilku autorów, których kompletnie się nikt nie spodziewał (o niektórych dowiedziałem się, że byli, jak już wyszli).
Pojawiły się też pytania:
- gdzie można kupić komiksy? (bo w Gliwicach praktycznie nie ma gdzie, księgarzom w ponad 200 000 mieście nie zależy, bo jest podobno jakiś kryzys czy coś w ten deseń, i zainteresowanie podobno za małe, taa...).
- kiedy można przyjść, żeby sobie na spokojnie przeczytać to co wystawione? (można praktycznie w każdej chwili, tylko trzeba wcześniej zadzwonić, albo napisać maila, wszystko jest na stronie „Meliny”).

Reasumując, impreza się (podobno) bardzo udała, wszystko wskazuje na to, że „będzie się działo” cyklicznie (plany są, i to dosyć konkretne). Zgodnie z duchem idei „myśl globalnie, działaj lokalnie” sugeruję zaznaczenie sobie na mapach kolejnego „komiksowego” miejsca i zapraszam na kolejną akcję za czas jakiś.
Aha, wszystkim gościom i organizatorom dziękuję za sporą dawkę pozytywnych zaskoczeń.

środa, 6 października 2010

"Szczygieł zrehabilitowany"


Dzisiaj (lepiej późno niż za późno) odkryłem, że Mariusz Szczygieł się zrehabilitował. Wprawdzie tylko (a może aż?) na swoim blogu i niestety nadal nie zrozumiał, o co chodzi z tymi komiksami (analogia z jedzeniem lodów w restauracji), niemniej zrehabilitował się na tyle, na ile to możliwe w przypadku inteligentnego człowieka, który się nie zna i nie potrafi zrozumieć.
A już się bałem, że za każdym razem jak sięgnę po „Gottland” to będę się znowu podświadomie wkurzał, że ktoś piszący z takim sensem, wypłacił mi ignoranckiego kopa w jaja.
Na szczęście okazuje się, że kopniak był przypadkowy, Śledziu i kilka innych osób zadziałało, a kopiący przeprosił i jest OK.
Trochę smuci mnie stwierdzenie: „…ja i wielu moich polskich przyjaciół nie umiemy czytać komiksów i nie interesujemy się nimi…”, ale bądźmy szczerzy, takie są nasze, krajowe realia, że większość ludzi po prostu nigdy nie nauczyła się czytać komiksów, i trudno od nich tego wymagać (i warto o tym pamiętać podczas rozważań o sytuacji komiksu w Polsce).
Trochę szkoda, że taki „czechofil” jak Szczygieł, prawdopodobnie nigdy nie napisze np. o Kaji Saudku, właśnie dlatego, że „nigdy się nie nauczył”, szkoda.
A może jednak kiedyś się „nauczy” i napisze?
Kto to wie?
(kurcze, właśnie sobie uświadomiłem, że chyba rozmawiałem ze Szczygłem w redakcji „Na przełaj”, w 1987 roku… ech, ale się ludziom te drogi plączą i przecinają w dziwny i niespodziewany sposób).

* * *
A tak z innej beczki, to wystawa śląskich komiksów się robi, w Gliwcach, w Galerii Melina.
Rysownicy (i scenarzyści) dopisali, szykuje się kilka dodatkowych atrakcji, powinno być dobrze, więc jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam (wernisaż 19 października o godzinie 19.00), szczegółowe info na stronie galerii i wkrótce na portalach komiksowych.