niedziela, 11 kwietnia 2010

Parafrazując Obelixa

Ech, sorry, ale muszę trochę odreagować.
A że globalna wiocha dała możliwość „szerszego” spojrzenia na obraz Polski oczami obcokrajowców (ze szczególnym wskazaniem na naszych „wspaniałych sojuszników” zza oceanu), to nie mogłem się powstrzymać i zacząłem czytać.
Nawet pomijając wszystkie „teorie spiskowe”, głupawe „polish jokes” i wypowiedzi skrajnie antypolskie, zostaje sporo „sieciowego szaleństwa”.
I tak:
-katastrofa wydarzyła się min. na Ukrainie, na Białorusi i w Polsce.
-zginął cały Polski Rząd i całe dowództwo sił zbrojnych.
-lecieli jednym samolotem, a powinni osobno, czyli 96-cioma? (osobne samoloty nawet dla każdego z ochraniarzy i personelu pokładowego?!)
-powinniśmy zatrudnić amerykańskich pilotów, bo są najlepsi i potrafią lądować awaryjnie na wodzie!?
-Polska to bardzo biedny kraj, w którym rząd lata najstarszymi samolotami na świecie, domniemany przedział wiekowy feralnego Tu-154 to od 26 do 70 lat?! (warto wspomnieć, że „Tu-154M nr 101” miał dokładnie 20 lat, czyli TYLE SAMO, co amerykański Air Force One).
-samolot się rozbił, bo był produkcji rosyjskiej a nie amerykańskiej (niby, że amerykańskie nie spadają), spoko, mamy jeszcze rządowe samochody produkcji niemieckiej i czeskiej, armię wyposażoną w fińskie transportery, niemieckie czołgi i rosyjskie samoloty, więc za oceanem będą mieli o czym gadać.
-USA powinny natychmiast wysłać swoją komisję ds. katastrof lotniczych, bo to jedyna gwarancja fachowości i bezstronności.
-trzeba natychmiast rozstawić w Polsce tarczę antyrakietową i wysłać kontyngent marines.
-Polska to taki kraj jak Kanada (tyle, że w Europie), jest tak cichy i spokojny, że właściwie nic o nim nie wiadomo (coś jak jednorożce?)
-Polska napadła na Rosję w 1939 roku (a w Katyniu jest cmentarz oficerów, którzy zginęli w czasie tego ataku).
-Polacy żywią się tylko kiełbasą i pierogami.

19 komentarzy:

pjp pisze...

No weź. Nie wierzę.

turucorp pisze...

to uwierz,
takiego szumu sieciowego na temat Polski to ja jeszcze nie widzialem (na samym Yachoo blisko 8000 wpisow pod jednym tekstem), wiec nic dziwnego, ze pojawia sie masa sieciowych trolli i szalencow.
Ale nawet ludzie z Nigerii czy Indii maja wieksze pojecie o sytuacji i o nas, niz "dumni amerykanie" :/

jaszczu pisze...

Powinno to dać trochę do myślenia polskim małolatom, którzy z rozdziawioną gębą wpatrują się w ten cudowny kraj za oceanem, gdzie wszystko jest lepsze, i też chcą być tacy amerykańscy na każdym kroku. I już mówią pół po polsku, pół po angielsku, bo to jest awsome i cool.

Rob pisze...

No, ja się spotkałem tak z 3/4 tych opinii co turu wymienił - powtarzają je zarówno ludzie na forach jak i moi prywatni znajomi, szczerze zaniepokojeni czy nie będzie u nas wkrótce zamachu stanu, skoro "zginęła cała władza". No i oczywiście wątek kilkunastu samolotów też się pojawia, bo "to nie do pomyślenia, żeby dwóch dyrektorów jednej firmy leciało razem".

Pojawia się też wątek rosyjskich spiskowców, którzy chcieli usunąć niewygodnego Kaczyńskiego (na pół roku przed wyborami, które miał niewielkie szanse wygrać) i że w związku z anarchią (spowodowaną brakiem całej władzy, oczywiście) w kraju Rosja wkroczy celem zaprowadzenia porządku w Polsce. I czy katastrofa prezydenckiego samolotu już wyczerpuje znamiona natowskiego artykułu piątego i czy można zacząć prewencyjnie bombardować Kreml.

'Polish jokes' przeżywają renesans, zdawałoby się, że od parunastu lat były martwe.

adler pisze...

Jazczu, ale Ty pierdolisz. to coś osobistego? Ameryka Ci na podwórko napadła?
wkurwia mnie takie pierdolenie: wszelkie zło z Ameryki, w Ameryce sa największe grubasy, najwięksi debile i najgłupsze pozwy sądowe.
jakby Polska nie miała swoich własnych buraków na zupełnie światowym poziomie.

jak ten sondaż co raz na jakis czas wypływa: w usa połowa badanych nie wie że ziemia krąży wopkół słońca- czy jakos tak- wszyscy się śmieją "ale głupi ci Amerykanie". ciekawe jaki byłby wynik zadania tego pytania w Polsce. ale wiesz, nie w tej dekadenckiej Warszafce tylko w Kozim Dupnie w niedzielę po mszy.

powinno to dać do myslenia polskim małolatom, co z rozdziawioną gębą plują na ten kraj za oceanem, o którym nic nie wiedzą, ale plucie nań jest modne, i chcą być tacy zbuntowani i cool.

Turu, od dawna mówię, ze internet to śmietnik.
albo żeby mądrze zabrzmiało: globalna wioska. z globalnymi wioskowymi głupkami.

turucorp pisze...

Zauwaz, ze juz w drugim zdaniu wpisu uzylem okreslenia "globalna wiocha" (nie "wioska" tylko wlasnie "wiocha"), i ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego jaki procent stanowia te glupawe teksty w porownaniu do zwyczajnych przejawow symaptii, antypatii czy zwyklego wspolczucia jakie ludzie z calego swiata wpisuja od dwoch dni na sieci.
Niemniej jest to dla mnie conajmniej dziwne, ze na caly swiecie jest masa idotow, ale aktualne "polish jokes" typu "ilu polakow trzeba zeby stracic samolot?" pojawiaja sie JEDYNIE u amerykanow.
Rozumiem, ze "wolnosc slowa", ale
nie przypominam sobie zeby ktokolwiek masowo wypisywal kawaly o WTC w dniu zamachu (nawet alkaida na to nie wpadla).

jaszczu pisze...

Adler, możliwe, że pierdolę. Wkurwiają mnie po prostu pewne przejawy bezrefleksyjnego brandzlowania się nad wszystkimi zajebistościami zza oceanu, tego awsomowania na każdym kroku i ogólnego luziku przejawiającego się m.in. robieniem sobie jaj nawet z takich rzeczy, jak ta katastrofa. Pewnie generalizuję, pierdolę i w ogóle, ale nie jestem na bieżąco z tym co jest teraz modne. Nie zauważyłem wszak mody na plucie na USA, o której Ty wspominasz. Może wyraziłem mój wkurw w niewłaściwym miejscu, bo jak czytam to co napisałeś, to wydaje mi się, że wyciągnąłeś z tych kilku moich zdań zbyt daleko idące wnioski.

adler pisze...

kazde miejsce jest dobre, tylko czemu masz wkurw? bezrefleksyjnie poleciało od razu na usa, jakby w sieci nie było tez na przykład Rosjan, którzy- believe it or not!- nie darzą nas, przynajmniej nie wszyscy, jakąś szczególną miłością (z drugiej strony im też pewnie jest przykro wobec wysypu zartów jak i zupełnie poważnych teorii na temat Putina jako sprawcy katastrofy) albo jakby nie było Brytyjczyków, którzy mogą znać całą masę polish jokes całkiem świeżych, albo paru innych narodowości, które tez mają dostęp do sieci- i tu dygresja:
właśnie, Turu, z tym "ludzie z Nigerii czy Indii maja wieksze pojecie o sytuacji i o nas, niz "dumni amerykanie" to żeś pojechał. ilu Nigeryjczyków ma dostęp do sieci tak w ogóle, zacznijmy od tego.
i co za "JEDYNIE u amerykanów", sprawdzasz im po IP skad piszą? to moze warto by tez sprawdzić ile mają lat, bo w sieci jest w chuj jakichś hiperaktywnych dwunastolatków, a dwunastolatek jak wiadomo wie wszystko najlepiej i musi to wszystkim wykazać. kawały o WTC leciały może nie w dniu katastrofy, ale już kilka dni po- inna sprawa, że w 2001 nie było 4chana i YT, i tu koniec dygresji, który prowadzi do jeszcze jednej nacji z dostępem do sieci: minęło 9 lat i pierwszy filmik na YT, w którym POLAK po POLSKU wiesza psy na prezydencie jako winnym katastrofy (zresztą pierdoli takie bzdury że strach) zawisł juz w sobotę o 12! (zdjęli przed wieczorem, aż szkoda, bo to powinno być w wikipedii pod hasłem "debil")

adler pisze...

nie zauwazyłeś mody na plucie na usa, Jaszczu?? COME ON, "Avatar", taki film, kojarzysz?
moda na plucie na usa tez przywędrowała z usa. to teraz chyba ich najbardziej chodliwy towar.
a to tez wymyslili ci źli amerykanie:
http://asset.soup.io/asset/0779/4331_1208.jpeg
hm, pardą, może nie.

jaszczu pisze...

Adler, mi akurat nie chodzi o to, że Amerykanie robią sobie z nas jaja czy nas nie lubią. Nie uważam też, że USA to zło i kraj debili. Bo to, że debile są wszędzie to odczuwam niestety na co dzień, również w dekadenckiej Warszafce.

Chodzi mi o Polaków, którzy naoglądają się South Parku i innych Jackassów i wydaje im się, że nie ma już granic na robienie sobie jaj z czegokolwiek i nie ma sytuacji, w której nie można błysnąć śmiesznym żarcikiem. A wręcz najlepiej właśnie wykazać się takowym na temat sytuacji, takiej jak katastrofa pod Smoleńskiem. Zanim przeczytałem wpis turu, przeczytałem na facebooku wpis niejakiego Dr Agona o treści: "daję dwa lata na beatyfikację prezydenta" czy coś w tym stylu i mi się to jakoś wszystko skumulowało. Może nie do końca język giętki powiedział wszystko co pomyślała głowa, dlatego napisałem, że wkurw wyrażony w niewłaściwym miejscu.

adler pisze...

ale to jest akurat debilizm polski, czysty, który istniał przed South Parkiem, nawet przed Internetem, ba, nawet przed samymi Stanami Zjednoczonymi.
sieć po prostu daje temu debilizmowi nieograniczone możliwości ekspresji.

jaszczu pisze...

No więc ja pewnie niesłusznie identyfikowałem ten rodzaj debilizmu ze Stanami i niesłusznie wydawało mi się, że to stamtąd czerpią inspirację Polacy do tego typu fikołków.

jaszczu pisze...

Robert, ale z drugiej strony, czy te wszystkie durne reality shows, które 24 godziny na dobę są emitowane w "muzycznej" stacji MTV są tak bardzo oderwane od amerykańskiej rzeczywistości? Był program, w którym ekipa w różnych studenckich campusach organizowała "śmieszne" konkursy. Pamiętam jak laska za 100 dolców wylizywała bitą śmietanę spod owłosionej pachy jakiegoś oblecha. I tego była cała masa. OK, może to wszystko jest sfingowane, ale polskie wersje tego typu programów albo w ogóle się nie pojawiają, albo nie przyjmują. "Rozmowom w toku" też jest raczej daleko do Jerrego Springera. Pytam, bo nie byłem w Stanach, ani nie znam nikogo stamtąd.

turucorp pisze...

Robert, staram sie nie generalizowac, ale od poczatku obserowalem reakcje na sieci i jak najwieksze trolle z pierwszych godzin maja w profilaach takie miejscowosci (tak, sprawdzalem i notowalem, dostepu do IP nie mam): Oakland, Chesapeake, Murrieta, Sedona, Sweeny, Columbus, Dallas czy Minnesota, to to sa oszolomy z calego swiata, ktore na szybko sie loguja w stanach?
Cholera, przeciez nie twierdze, ze to opinie "narodu amerykanskiego", zauwazam jedynie, ze jak na naszego sojusznika to procent wypowiedzi glupich, obrazliwych czy wrecz wrogich, jest zadziwiajaco wysoki.

adler pisze...

ja nie jestem socjologiem, ale jedno zauważyłem: buraki są zawsze najgłośniejsze- normalni ludzie jak nie mają nic do powiedzenia to milczą.
w usa jest powszechny dostęp do sieci i ćwierć miliarda ludzi. niech tylko 1% z tego będzie burakami... dwa i pół miliona buraków.
jak umarł Jan Paweł II to znalazło się tylko kilku dowcipnych co pod każdym newsem na Wirtualnej Polsce pisało "nareszcie". ale nas jest tylko 38 milionów i potencjał buractwa mamy nieporównanie mniejszy.

adler pisze...

chociaż może nie ilość jest ważna a jakość:
http://religiapokoju.blox.pl/resource/stypa.jpg
"W dzień katastrofy prezydenckiego samolotu skłot Rozbrat zapraszał na imprezę pod nazwą "Stypa Party". - To była prowokacja artystyczna - mówią dziś anarchiści."

turucorp pisze...

ee tam, anarchisci tak maja (czytales kiedykolwiek jakies forum stricte anachistyczne czy punkowe? tam naprawde bywaja jazdy), rownie dobrze mogles wkleic homilie prałata Zbigniewa Suchy albo zacytowac posla PiS Artura Gorskiego.
no dobra, mysle, ze mozna zamknac temat?
chyba, ze ktos ma jeszcze tutaj cos waznego do powiedzenia? (bo licytowac sie procentami, liczbami czy cytatami nie mam zamiaru)
Zobaczymy co bedzie jak atmosfera troche bardziej ostygnie.

adler pisze...

a miałem jeszcze jakiś fajny link do paranoicznego listu prawicowego oszołoma do tvnu. kilka porządnych akapitów inwektyw, takich od żydokomuny i "pluliście jadem na prezydenta" itp kończy się zwrotem "ale my was nie nienawidzimy"- klasa dla siebie- ale zapodziałem.

boję się, że nie ostygnie. już się pojawiły zarzuty że ofiary były głównie z prawicy i nastąpiło "zakłócenie równowagi" i ze "przeciwnik to wykorzysta". to się robi naprawdę brudne.

adler pisze...

po dwóch tygodniach usłyszałem już wszytkie te same bzdury od Polaków. i gorsze.
- "zginął cały Polski Rząd i całe dowództwo sił zbrojnych"
- "lecieli jednym samolotem, a powinni osobno"
- "czemu sledztwa nie prowadzi strona polska skoro to sie wydarzyło w Rosji" (logiczne)
- "zło zwyciężyło tak jak było w przypadku księdza Jerzego"
- "mamy najstarsze samoloty a świecie"
- "prezydent zginął bo walczył zeby Rosja przyznała się do zbrodni katyńskiej"
- "prezydenta zabiła nienawiść"
- "prezydeta zabiły żarciki"
- "spisek TVNu i Wyborczej"
- "prezydent został zaszczuty"
teraz dotarło do mnie, że stała się najgorsza tragedia dla Polski- powolną normalizację trafił szlag.
na kolejne lata naród zostanie podzielony nawet bardziej niż przedtem.
a moze się mylę. może wcale nie trafił, moze tu po prostu nie może byc normalnie i ta katastrofa tylko to pakazała.

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...