czwartek, 17 marca 2011

"Się panie częstują"

ech,
-wbrew temu co sugeruje Śledziu, nie przerobiłem żadnego artykułu na komiks w komiksowym wydaniu "GW Katowice",
-nie mam również na imię Maciej, jak to sugeruje Onet.pl (tzn. mam, ale na trzecie),
-nie uważam się również za jednego z najlepszych rysowników w kraju, co tak bardzo ubodło KRLa (ba, uważam, że jako rysownik to jestem raczej kiepski),
-chiałbym również wyjaśnić, że "GW Katowice" to nie dodatek miejski tylko REGIONALNY (zupełnie inny zasięg dystrybucji i nakład)
-gwoli ścisłości wyjaśniam również, że na Górnym Śląsku (a tym bardziej w Katowicach), nie ma zwartej ekipy, która byłaby w stanie samodzielnie zrealizować taki projekt.
-acha, i jeszcze chciałem wyprostować sugestie, które ostatnio się pojawiły w kuluarach, Wrocław nie leży na Górnym Śląsku.

Piszę tutaj otwartym tekstem, żeby uniknąć głupawych opowieści o "mizianiu pytkami", "klikach" i "układzikach".
Uważam, że kandydatura Katowic na ESK 2016 daje mocny akcent na komiks (bo to dopiero pierwszy kroczek w całej akcji), i że efekty mogą być wyjątkowe jak na nasz kraj.

Jeszcze ktoś chce coś dowiedzieć w temacie?

58 komentarzy:

M. Sledzinski pisze...

Ale maczałeś paluszki? Zredaguję notkę zatem.

turucorp pisze...

jasne, ze maczalem, zawsze chetnie maczam, szczegolnie jak inicjatywa zacna i mam wolna reke.
A moja notka taka bez spinania, po prostu chcialbym zeby zeby bylo jasno, klarownie i bez "opowiesci dziwnej tresci", bo mnie troche wqrw bierze.

Karol Konwerski pisze...

no mysmy też raczej nie niusowali:)

turucorp pisze...

acha, Sledziu, zeby nie bylo, ja po prostu uwazam, ze ekipa miala znacznie trudniejsze i wymagajace zadanie niz to co ja realizowalem.

Karol Konwerski pisze...

ale moment Wrocław to dolny śląsk ale ślask i do tego dolny choć na mapie wyżej - zawsze mnie to dziwiło o_0

turucorp pisze...

@Karol, a Krakow to Galicja a wcale nie lezy we Fracji? (i nie sugeruj publicznie, ze ludzie z Wrocka to slazacy, bo nie dam rady cie obronic :( )

Daniel Gizicki pisze...

zaraz się okaże że Sosnowiec też jest na Śląsku oO

Karol Konwerski pisze...

no ja nie sugeruje:D bo to inny sląsk rodzinny mojej lepszej halby a ten wrocek ze też śląsk tot takie podśmiechujki

Karol Konwerski pisze...

@Daniel a nie jest?:| o_0
:D
Przecież wszystko co w dól od krakowa to albo Śląsk albo zakopane ( różnica polega na tym że Śląsk jest przy a4)

turucorp pisze...

@Karolu, ale "halba" to jest wprawdzie polowka, ale wodki ;)

Karol Konwerski pisze...

no to by się zgadzało:D

turucorp pisze...

BTW a4 i a1 ( jak tak dalej pojdzie to i Uć i Gdansk sie zalapia na ten Slask)

Karol Konwerski pisze...

kochanienki to o zakopanym i sląsku to fakt faktyczny podsłuchany za krakowem na południu zakopiec i sląsk jak rozpoznać? Do i po zakopanem nie jedziesz a czfffurką

turucorp pisze...

ale np. Rybnik, Wodzislaw, Cieszyn czy, po drugiej stronie granicy, Ostrawa, tez nie sa przy a4.
A zreszta, to jest ciezkie do ogarniecia nawet organoleptycznie, popatrz na Macieja, siedzi w Tychach a pisze, ze w Katowicach o-O

Karol Konwerski pisze...

Marek ale mi nie musisz tłumaczyć:)
a meij nei ejst w kato tylko w wyborczej to też coś zupełnie innego:D

M. Sledzinski pisze...

Marku, jasne, po prostu wyszedłem z założenia (niesłusznego), że miałeś podobne zadanie do mojego:)

A KRL to raczył zapewne żartować na Ziniolu, jak chłopa znam, a znam nie od dziś.

A bifik który gdzieś tam ponoć wystąpił, choć z pewnością ciekawy, jak teoria strun, to pozwolę sobie ominąć.

turucorp pisze...

oj tam, ja po prostu chcialbym zeby ten projekt mial rece i nogi, wszystko jasne, klarowne itd.
i wydaje mi sie, ze duzo zdrowiej jest to wyjasnic np. tutaj, niz spinac sie na FB czy innych twittach.
Pelen luz, kazdy moze napisac co mu lezy na watrobie, kazdy moze przeczytac i ewentualnie sie ustosunkowac.

Daniel Gizicki pisze...

Konewka - Śląsk pod Krakowem?

eeee tego:
http://img823.imageshack.us/i/mapacopy.jpg/

turucorp pisze...

oj Daniel, co Ty, wysokosc na kuli mierzysz?
Krakow jest w najwyzszym punkcie 383 m n.p.m. a Katowice 357 m

Karol Konwerski pisze...

Daniel nie wyskakuj mi z mapą z tvn'u u mnie w podstawówce wisiała mapa był kraków pod nią reszta u góry wawa i ciut wyżej westerplatte
a po prawej majdanek

Daniel Gizicki pisze...

konew sam jesteś z Tvnu - this is google

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

"woli ścisłości wyjaśniam również, że na Górnym Śląsku (a tym bardziej w Katowicach), nie ma zwartej ekipy, która byłaby w stanie samodzielnie zrealizować taki projekt."

Marek, tu akurat pierdolisz jak potłuczony:)

turucorp pisze...

@Mariusz, nazwiska 8 osob poprosze, to ci wyjasnie jak bardzo zyjesz zludzeniami.

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Marek, wierz mi, że nie pisałbym tego, gdybym nie miał pewności, także powtórzę - pierdolisz.

Także proszę, nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich, bo jesteś teraz jak ten gość, który z kolei twierdził, że lubelska scena komiksowa nie istnieje.

turucorp pisze...

Mariusz, prosilem o nazwiska, bez pierdololo.
Nazwiska conajmniej osmiu osob ze Slaska, ktore sa w stanie w tydzien + szesc godzin w noc przed wydaniem, zrealizowac taki projekt.
I to bez pitolenia, "ze nie maja czasu", ze "sorry, ale zapomnialem", ze "wlasnie jade do Honolulu" albo "tu gluchy telefon".
Zupelnie powaznie prosze.

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Nie będę na forum rzucał teraz nazwiskami, osób, które może nawet nie chciałyby być wymienione w kontekście takiej sytuacji. Ja tylko gwarantuję, że są. I tu nawet nie będę w chodził w polemikę. Nie wypowiadaj się po prostu za wszystkich.

turucorp pisze...

Nie wypowiadam sie za wszystkich, wypowiadam sie w kontekscie REALIZOWANIA PROJEKTOW.
Jak chcesz (do kurwy nedzy) realizowac na Slasku cokolwiek wlasnymi silami, skoro nawet zrobienie wystawy GOTOWYCH komiksow (a nie rysunkow, szkicow itp.) przekracza mozliwosci percepcji wielu osob, ktore u nas robia komiksy?
Jak masz te nazwiska, to poprosze na maila.

Daniel Gizicki pisze...

Turu ale o co Ci chodzi z tymi wystawami? Były przecież dwie - obie udane, ktoś przy nich nawalił?

Ale tak co do Waszego sporu to ja rozumiem Mariusza ale i Marek ma swoje racje. A prawda leży pośrodku. Jako śląskie "środowisko" nie dźwignęlibyśmy takiego projektu. I tu nie mam złudzeń. My się praktycznie nie znamy, w żaden sposób się ze sobą tak naprawdę nie próbujemy konsolidować (to że się w ciągu ostatniego pół roku dwa razy spotkaliśmy się większym gronem w Melinie tego nie zmienia). I gdybyśmy dostali taki projekt, to bez pomocy kawalerii z Lublina czy Krakowa by się nie obyło. I ja nie mam nic przeciwko takiej opcji. Natomiast trochę mi smutno, że w projekcie mającym wspomóc stolicę regionu w "konkursie" na ESK wzięło udział tak mało twórców z regionu i w sumie tylko kawaleria. Żeby mnie źle nie zrozumiano - nie mam absolutnie nic przeciwko temu, że komiksy zrobili Konewka, Wicherek czy Rudowski. Nie jestem ślepy i widzę, że to fachowa robota. Natomiast przykro mi, że w ekipie realizującej projekt znalazło się jedno miejsce dla "naszego". Czy komuś by się coś stało, jakby do ekipy zaproszono też Ewę Juszczuk, Gabrysię Beclę albo Tomka Kontnego?

Serio ja nie mam pretensji (na początku miałem, ale se przemyślałem i zmieniłem zdanie), jest mi po prostu osobiście przykro, że w projekcie mającym wspomóc starania stolicy regionu na zostanie ESK, nie wzięli udziału ludzie będący pod ręką.

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

OK, na offlajnie pogadałem sobie z Markiem, na temat śląskiej sceny komiksowej. Każdy pozostał przy swoim stanowisku.
Reasumując ten wątek, uważam, że jest tu, na Śląsku solidna komiksowa ekipa i to taka, która byłaby w stanie ogarnąć taki, tego typu projekt. Marek ma inne zdanie. Kompletnie się zatem nie zgadzamy.

Sam zaś projekt jest oczywiście bardzo ciekawym i porządnie zrealizowanym przedsięwzięciem.
Również, w nawiązaniu do postu Daniela, jednak się dziwię, ale to kto i co tam robił, to już nie moja brocha.
Po prostu nie zgodzę się z tak arbitralnie postawionym sądem, jaki zademonstrował Marek.

skil pisze...

Gdyby to był projekt typu "Twórcy ze Śląska robią komiksową Wyborczą" można by wtedy rzeczywiście kręcić nosem. Ale nie jest.

Gdyby jednak był, jestem przekonany, że znalazłaby się wystarczająca ilość twórców, żeby coś takiego przeprowadzić. Mimo że nie mamy na Śląsku komiksowego "środowiska".

turucorp pisze...

ech, sprobuje troche rozjasnic i wyjasnic (tak, tym razem to bedzie moje prywatne zdanie):
-projekt komiksowej "GW Kato" to pierwsza z calej serii planowanych akcji (Marceli wspomnial o tym na swoim blogu), projekt, co trzeba podkreslic, cholernie prestizowy, widoczny "na miescie", przy ktorym nie mozna dac ciala.
30 stron komiksow, 6 dni (+ rysowanie noca), nazwiska, ktore zacheca do zakupu ludzi z branzy + ekipa, ktora sie nie obrazi, jak ich nie wymienia na czolowkach gazet.
Mariusz, na privie stwierdziles: "mam ekipe, ktora za kase by to zrobila"
Odpowiadam (jeszcze raz): NIKT z "Twojej ekipy" NIGDY nie udowodnil, ze jest w stanie zrealizowac taki projekt. NIKT osobno i "TWOJA EKIPA" jako calosc.
To sa swietni rysownicy, robia dobre, a czasami rewelacyjne komiksy, ale robia je miesiacami, latami i metoda "widzimisie".
Ile osob z "Twojej ekipy" jest w stanie zagwarantowac, ze ich nazwiska same w sobie sa magnesem dla czytelnikow porownywalnym ze Sledziem czy Skutnikiem?
Ile osob z "Twojej ekipy" zrealizowalo krotkoterminowe zlecenie "na zadany temat" za darmo lub za poldarmo?
"Twoja ekipa" to byt czysto wirtualny, nie majacy ZADNEGO doswiadczenia we wspolnym dzialaniu tego typu, a deklaracje typu "za kase to by napewno zrobili" to niepowazna blazenada.
Zrobcie cos, cokolwiek jako "Ekipa", dajcie mi jakikolwiek argument do reki, ktorym bede sie mogl posluzyc jak ktos zapyta: "Czy jest taka ekipa na Slasku?", bo na chwile obecna moge jedynie powiedziec:
"no wiesz, sa swietni rysownicy, ale sami solisci, nad wiekszoscia trzeba stac z batem, nigdy nie wiadomo co im ostatecznie wyjdzie i wielu z nich rysuje miesiacami jedna strone, ale Mariusz Z. powiedzial, ze ma "Ekipe", ktora za gruba kase to jest w stanie nawet wybudowac replike Wiezy Babel w skali 1:1, ale jak do tej pory nic nie zrobili, bo za darmo to oni "pierdola, nie robia"".

Ten projekt wymagal szybkiej i sprawnej ekipy, ktora juz sie sprawdzila, a nie "ekipy, ktora nic nigdy nie zrobila, ale za kase to ho ho".
Rozumiem decyzje Marcelego, i nawet gdybym nie bral w tym udzialu to moje zdanie na temat "sprawnosci slaskiej ekipy" byloby takie samo.
Mamy dobrych solistow, mozemy miec ambicje na realizowanie jakis akcji w 3-4 osoby, ale deklaracje typu "Moja ekipa by to zrobila" to OBIEKTYWNIE czyste mrzonki.

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

No Marek, to teraz już przeginasz i manipulujesz. I to po całości.Korzystając z tego, że była to prywatna rozmowa, nie bez powodu zresztą.
Także teraz już poważnie - pierdolisz, ale poza tym już manipulujesz.

Nigdzie nie używam sformułowań, że "mam taką ekipę", tylko, że wbrew temu co piszesz o tym, że nie ma takiej na Śląsku - a jest to fałszywe stwierdzenie, uświadomiłem Ci, że taka ekipa jest.
W dodatku napisałem Ci, że nie miałbym problemu, żeby ich ogarnąć, tym bardziej na zlecenie komercyjne, za pieniądze. I tyle. I poradź sobie z tym faktem. Chciałeś nazwisk, były nazwiska. Chciałeś przykładów - podałem Ci.

Tu zaś manipulujesz tym co napisałem, Marek i to po całości.
Nie interesuje mnie Twoja opinia o tym co sądzisz na temat ich dorobku. Ja tylko stwierdzam, że to co napisałeś to nieprawda.
Marek, wkurwia mnie taka manipulacja i w dodatku dyskredytowanie czyjejś pracy.
I celowo nie wymieniłem ich nazwisk na forum, żeby nie mieszać ich w takie manipulacje, jakie teraz robisz.

W dodatku podałem Ci nazwiska ludzi, z którymi współpracowałem, a jest jeszcze kilku, którzy też robią i wbrew temu co piszesz mają dorobek i są rzetelni.
I nie zasłaniaj mi się tu czyjąś popularnością, bo po prostu od początku piszę Ci, że to co napisałeś w wątku istnienia takiej ekipy i udźwignięcia tematu, to nieprawda.
Także nie przeginaj. Nie zaprzeczaj faktom i nie manipuluj moimi słowami i nie przekręcaj pod swoje teorie, tego co faktycznie napisałem.

Dla jasności powtórzę, to co poszło w gazecie mnie nie interesuje. Intencje autorów przedsięwzięcia mało mnie obchodzą. To co piszę od początku, to tylko jeden fakt - ten akapit z Twojego forum, który we wpisie wyżej cytuję, to kłamstwo, możesz tego nie akceptować, trudno. I to wszystko o co mi chodzi.

Maciej pisze...

Artur Chochowski jest mieszkańcem Katowic, więc nie jedno a dwa miejsca dla lokalsów się znalazło.

Na słowo EKIPA mam zaś jedną odpowiedź -SZŻM. Zostaliśmy zatrudnieni do mokrej roboty. Trudnej i niewdzięcznej. Wykonaliśmy ją perfekcyjnie. Proste.

Nie lubię niejasnych sytuacji, więc otwartym tekstem napisałem wszystko u siebie na blogu: http://maciejpalka.blogspot.com/2011/03/murarze-kontratakuja.html

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Maciej, przecież tu nie idzie o to co poszło, robota jest dobra. I proszę mnie nie wtryniać w takie konfabulacje. Nie odnoszę się do tego kto i co i po co publikował, tylko o to, że stwierdzenie:

"Gwoli ścisłości wyjaśniam również, że na Górnym Śląsku (a tym bardziej w Katowicach), nie ma zwartej ekipy, która byłaby w stanie samodzielnie zrealizować taki projekt."

Ja twierdzę, ze to bzdura i nieprawda, to wszystko. Cała reszta to spekulacje.

Maciej pisze...

Miszczu, czy umiesz przyjąć do wiadomości, że gdybyście mieli taką ekipę (gotową do akordowego napinania na deadline) jak SZŻM to WY byście zrobili ten dodatek?

Podobnie, jakby PSK miało stronę internetową to właśnie PSK by zrobiło ten dodatek.

To chyba oczywiste. Co nie?

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Niestety nie wiem nic w tej kwestii. Gdybologia mnie nie interesuje. Nikt mi żadnych ofert nie składał. Pisze o tym co i kto jest.
Maciej, a tak już poza tym co wyżej, to wierz mi, że przez te kilka ładnych funkcjonowania w tym światku komiksowym, zwłaszcza na Ślasku poznałem i ludzi i ich dorobek i w większości wiem co są w stanie zrobić a czego nie.
Ja tylko twierdzę, że taka grupa ludzi istnieje i to wszystko. Jak ktoś nie przyjmuje tego do wiadomości, to mnie to w zasadzie nie interesuje, ale fakty są faktami.

turucorp pisze...

Mariusz, co nazywasz MANIPULACJA?
Stwierdzenie, z ktorym sie zgodziles, ze sa ludzie, ktorzy ZA KASE byliby TEORETYCZNIE w stanie wziasc w tym udzial?
Ale za darmo to oni maja w dupie jakiekolwiek dzilania?
Maciej wzial ludzi, ktorzy ZA DARMO zrobili "SZM" i dzialali jako ZWARTA EKIPA, a Ty mi mowisz, ze manipuluje i przeginam, kiedy mowie, ze nie ma takiej ekipy na Slasku?
A jest?
Dales mi kilka nazwisk (dokladnie 5), ludzi, z ktorymi wspolpracowales (z roznym skutkiem), a jednoczesnie sam przyznales, ze byliby w stanie cokolwiek zrobic jedynie TEORETYCZNIE i ZA KASE.
Wiec grzecznie sie pytam, co zmanipulowalem?
A moze manipulacja jest prosba o WIARYGODNY PRZYKLAD dzialania takie "ekipy", ktorym moglbym sie posluzyc, nie robiac z siebie blazna?
Caly czas opowiadasz mi tutaj o solistach, argumentujac, ze ZA KASE to oni by sie sprezyli i zrobili, a ja od poczatku mowie o SPRAWDZONEJ I ZWARTEJ EKIPIE, ktorej tu po prostu nie ma.
NIE MA, bo "WIRTUALNA EKIPA TYLKO ZA KASE" to nie jest dla mnie zadna ekipa.
Mozesz sie wkurzac, obrazac, nazywac mnie manipulatorem i przeginaczem, ale rzeki kijem nie zawrocisz i nie udowodnisz, ze istnieje tutaj jakakolwiek "zwarta ekipa", ktora ma na swoim koncie JAKIEKOLWIEK efekty dzialania jako "zwarta ekipa" a nie 1-2-3-4 osoby, grajace najczesciej pod siebie albo tylko wtedy jak im wygodnie.

turucorp pisze...

Mariusz, czy Ty umiesz czytac ze zrozumieniem?
Maciej napisal ci bardzo wyraznie:
nie masz efektow dzialania takiej "ekipy", jedynie gdybanie "bylem, widzialem, wiem, ze potrafia, trele morele", a to NIE JEST ZADEN ARGUMNET (i nie, nie chodzi o mnie, chodzi o to, ze idziesz do GW, ESK czy gdziekowiek indziej i jedynym Twoim argumentem jest gdybanie).

turucorp pisze...

OK, Mariusz wlasnie mi udowodnil, ze podal nazwiska ponad 8 osob, w takim razie poczekam az mi udowodni jak te 8 osob zrealizuje COKOLWIEK razem, w takim tempie i z takim efektem jak ekipa Macieja.
Zamiast slodziutkiego piedololo na FB.

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

No tak Marek, 11 to prawie jak 5.
To oczywiście nie jest manipulacja;)

Co jeszcze jest manipulacją? Takie np. zdanie:
"Stwierdzenie, z ktorym sie zgodziles, ze sa ludzie, ktorzy ZA KASE byliby TEORETYCZNIE w stanie wziasc w tym udzial?
Ale za darmo to oni maja w dupie jakiekolwiek dzilania?"

Nic takiego nie napisałem, ani nawet nie twierdzę.
Napisałem ci, że się nie wypowiadam za nich, ani za to na jakich warunkach mieliby cokolwiek robić, ale mogę napisać z całą pewnością, że Ci z którymi sam współpracowałem to rzetelni twórcy i tyle. Warunki w tym pieniężne, to jest indywidualna sprawa każdego twórcy. Twierdzę natomiast, że takie zlecenia, to nie kwestia wolontariatu i nigdy nie próbowałbym zebrać - gdybym miał zebrać - tych twórców na takie zlecenie za free. To jest faktycznie kwestia dobrej organizacji i pieniędzy i o tym Ci pisałem. To tak gwoli tej Twojej "za kasę". Dobrze jednak wiesz, ze nie o tym mowa. I to też jest już gdybologia.

Sprawa jest prosta. Podałem Ci opcje i przykłady ludzi, którym istnieniu zaprzeczasz.
Z niektórymi robiłem cykl wystaw m.in. Komiksowy Śląski Schizzz. Inni po prostu są i robią. I nie ma co tu dywagować. Po prostu nie zaprzeczaj faktom.

turucorp pisze...

sorry Mariusz, bezz obrazy, ale czuje sie jabym rozmawial z betonem.
Mowie (od poczatku), ze nie mam w reku zadnego fizycznego argumentu na taka sytuacje, a Ty mi odpowiadasz (burmuszac sie przy tym straszliwie), ze jak to nie, ze przeciez jest Mariusz Z., ktory by wszystkim pokierowal, i ze "ekipa" jest, ktora fizycznie to ma np. wystawy komiksow na koncie?
Mieszkamy na jakiejs matplanecie, ze mi takie absurdalne argumenty podsuwasz?
czy tylko usilujesz zrobic ze mnie jeszcze wiekszego idiote niz jestem?

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Nie udowodnię Ci tego, skoro nie wierzysz w istnienie tych twórców, mimo, ze wielu z nich znasz osobiście.

Dobra kończmy te smuty. Moje podsumowanie brzmi:
Twórcy komiksowi tu, na Śląsku są (nie tylko ci, o których nazwiska Ci podałem). Tacy, którzy dźwigną temat wśród nich są. Jeśli mnie ktoś kiedyś zapyta czy jest taka ekipa - odpowiem, że jest. Nie wypowiadam się w ich imieniu ani nie decyduję za nich - co zrobią a czego nie, za ile a za ile nie.
Sytuacja, na tyle na ile ją znam, pozwala mi twierdzić, że tacy twórcy, którzy dźwignęli by temat są. Choć równie dobrze mogą mieć to wszystko jednocześnie w dupie. Czego sobie i państwu życzę. Dobranoc.

turucorp pisze...

no zesz ja pierdziu, ktorego wyrazu nie zrozumiales? (ze tez mnie jeszcze usilujesz wkurzyc przed snem).
Nigdzie tutaj (do kurwy nedzy) nie napisalem o zadnych tworcach ze Slaska!
I jesli o mnie chodzi, to mozesz sie nazwac nawet "Intergalagtycznym Stowarzyszeniem Slaskiej Ekipy Komiksowej, Ktora Dzwignie Kazdy Projekt".
Ale tu nie chodzi o mnie, ani nawet o dobre samopoczucie jakiegokolwiek komiksiarza ze Slaska, tylko o prosty fakt, ze jak przyjdzie czlowiek np. z komitetu ESK, z GW, z UM czy jakiejkowiek innej instytucji i zapyta o "sprawna ekipe" (a nie o "zajebistych solistow") to za Toba stoi tylko wirtualna wizja "Intergalagtycznego Stowarzyszenia" a za np. Maciejem zrealizowane projekty.
Pomysl prosze o tym, poukladaj sobie i zastanow sie co mozna (racjonalnie) zmienic, bo ograniczajac sie do hejtowania moich glupawych wypowiedzi nie zmienisz nic.

Daniel Gizicki pisze...

Marek 100% true. Nie dośc, że nie ma zwartego środowiska to nie ma projektów przez to środowisko wykonanych. Wspólnych dużych, projektów.
Mariusz skoro tak obstajesz, że jest ekipa i wszystko zrobicie to skończcie "Agnologmat" i mając w łapie gotowy projekt wykonany przez ekipę, macie od razu mocną karte przetargowa przy staraniach o tego typu zlecenia. Macieja ekipa zrobiła antologię (za darmo) i jakos mogli a Ty mówisz że tylko za kasę i wtedy zrobicie? Nie widzisz różnicy?
Maciej - nie wiedziałem że A.Chochowski z Kato - my bad.

turucorp pisze...

Daniel, ale Mariuszowi nie chodzi o staranie sie o jakiekolwiek zlecenia.
To zlecenidawca ma go znalezc i ten zleceniodawca ma sie domyslec, ze Mariusz reprezentuje (?) jakas "ekipe", a jak ktos zasugeruje, ze takiej "ekipy" na Slasku nie ma to OMG, jak to nie ma jak jest?
W sensie, ze jak sa ludzie, ktorzy rysuja komiksy, to dla Mariusza juz jest "ekipa co wszystko dzwignie".
I to wszystko MUSI wiedziec kazdy potenclany zleceniodawca, szukajacy na szybko dobrej, sprawdzonej i zwartej ekipy.
I ja tez to musze wiedziec, bo jak widac nadal nie wiem i robie za buca, ktory gwiazdorzy zamiast zalatwiac zlecenia "slaskim ekipom".

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

O czym wy do cholery mówicie?:D

Marek, może raz ostatni spróbuję Ci wytłumaczyć. Cytowany przeze mnie akapit Twojego wpisu jest fałszywy. Możesz sobie uważać cokolwiek chcesz w kwestii jakości pracy tych lub innych twórców. Tacy twórcy są i dźwignęliby temat. To wszystko. Nie kombinuj. Wygłupiłeś się tym wpisem.

turucorp pisze...

Mariusz, z calym szacunkiem, ale jedyny wyglup jaki ja tu widze, to Twoje "ja bym to dzwignal", i kompletny brak z Twojej strony umiejetnosci zrozumienia czytanego tekstu.
Prosilem, zebys sie zastanowil nad roznica miedzy zwrotami "zwarta ekipa" a "znajomi rysownicy"?
Prosilem zebys pomyslal, jaka jest roznica miedzy konkretna oferta realizacji projektu, a opowiescia, ze kogos znasz i ten ktos zrobi cos (albo nie zrobi?)?
Ja rozumiem, ze miewasz wizje, ba, niektore udaje ci sie nawet zrealizowac, ale zacznij zastanawiac sie troche, o co ci wlasciwie chodzi i co chcesz w ten sposob osiagnac?

Marceli pisze...

@ Marek

Raz jeszcze oficjalne przeprosiny za przekręcenie Twojego imienia i fatalne pociachanie komiksu, który się ukazał. Szczegóły w mailu, nadal mi głupio.

@ Mistrz Zagłady

Większość Twoich pytań i pretensji jest raczej do mnie, niż do Marka, dlatego pozwolę sobie spokojnie wyjaśnić. To nie jest tak, że nie znam "zwartej ekipy (z Górnego Śląska), która byłaby w stanie samodzielnie zrealizować taki projekt." Jak wytłumaczyłem u siebie na blogu, 3 tygodnie temu nie znałem żadnej "zwartej ekipy", która byłaby w stanie dźwignąć ten projekt, bo nie siedzę w polskim komiksie, nie czytam for, nie udzielam się, znam tylko to, co mi się podoba, albo ktoś mi wcisnął. Dlatego też całe działanie zacząłem od zgłoszenie się do tych ludzi, których prace znam i cenię i którzy po sprawdzeniu info na necie, wpadli mi do zbioru "solidna firma - nie wypieprzą mi tego na plecy przy pierwszym stresie". Stąd Marek, Skutnik, Śledź czy Pałka, których pracom przyglądam się od dłuższego czasu i których lubię, bo znam_z_blogów. Uwierz, że naprawdę nie było czasu przeglądać flickery, digiarty, wyszukiwać młodych, zdolnych, którzy bez wątpienia mieszkają w Kato i okolicach, musiałem w 3 tygodnie znaleźć kogoś, kto zrobi mi to na pewno i zagwarantuje przyzwoitą jakość. Może to wyglądać na rozdawnictwo kasy wśród znajomych i w pewnym sensie tym też było - bo jednym z celów tego projektu, przynajmniej dla mnie, jest wprowadzenie zasady "porządna kasa za porządne komiksy" - ale po prostu musiałem działać w sytuacji stresowej z tym, co miałem w ręku.

Wyszło jak wyszło, moim egoistycznym zdaniem, bardzo przyzwoicie (nie licząc fakapu z komiksem Marka, z powodu którego wciąż mi głupio), ale to przecież nie jest finał akcji "promujemy Kato komiksem", tylko jej początek. Jesteśmy otwarci na wszystkie pomysły i propozycje, możecie kontaktować się bezpośrednio ze mną (blindlibrarian@gmail.com), albo z biurem ESK w Kato, na pewno każdej ofercie się będziemy przyglądać, bo deficyt pomysłów, to jest coś, co prędzej czy później nas zeżre, jak każdą taką akcję. Mogę obiecać, że żaden mail nie zostanie olany, a najgorsze, co Was może spotkać, to "Sorry, ale nie, dziękujemy".

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Panowie proszę, nie róbmy z tego nie wiadomo jakiej afery, bo jej nie ma.

Marceli, to, że taki projekt powstał, to jest super sprawa. To, że są ci twórcy, że tak to wygląda i że wyszło w takiej formie. Wyszło bardzo dobrze, to jest porządne przedsięwzięcie.
Nie nawiązuję ani do treści ani do autorów przedsięwzięcia, bo nie o tym piszę.
To o co apeluję, to żeby przy okazji tak nośnej inicjatywy, nie tworzyć wrażenia, że nie ma tu twórców mogących dźwignąć tego typu przedsięwzięcie, bo są.
To czy ktoś z nich w ogóle aspiruje do takich projektów, to nie jest temat. To czy i na jakich warunkach także - bo nie ma o czym póki co mówić. Także rozdzielmy te dwie sprawy.
Nie godzę się najzwyczajniej na zaprzeczanie faktom i deprecjonowanie pracy tych twórców, którzy autentycznie są i coś robią. Wielu z nich znam osobiście i wiem co potrafią i wiem, że dają radę. I dlatego o tym wspominam.

Marek palnął głupstwo i teraz z braku argumentów adresuje swoje uwagi ad personam.

Także powtórzę. Wbrew temu co sądzi Marek, na Górnym Śląsku istnieje grono twórców zdolnych technicznie dźwignąć takie przedsięwzięcie.
Sprawa ich udziału, chęci, zapłaty czy czegokolwiek innego to jest kompletnie inna kwestia i nie o tym pisałem, ani nawet nie zmam zamiaru. Nie zamierzam wypowiadać się w czyimkolwiek imieniu. Nie chcę też nawet nikogo na siłę wpychać w jakikolwiek projekt ani tłumaczyć.
Przeczę tylko tak arbitralnym sądom, to wszystko.

Maciej pisze...

Technicznie, to TRUST jest w stanie napinać trzy świetne albumy rocznie.

Markowi nie chodziło o potencjał, tylko o faktyczne możliwości.

turucorp pisze...

ech...
@Marceli, naprawde nie ma sprawy, wiesz przeciez, ze liczylem sie ze znacznie gorsza sytuacja (i przepraszam, ale chwilowo nie moge sie dostac na poczte, onet ma jakas awarie/zmiane wizerunku od kilkunastu godzin)

@Mariusz, kiedy do Ciebie w koncu dotrze to co napisalem? I co napisal Maciej? I Marceli? I co moze ci napisac kazda inna osoba chcaca zrealizowac jakikolwiek komiksowy projekt?
Jezeli czujesz sie personalnie obrazony, to coz, przepraszam w imieniu wlasnym i brutalnej rzeczywistosci, jezeli ktokolwiek inny poczul sie obrazony, to mozesz mu przekazac takie same przeprosiny.
Tyle, ze to niczego nie zmienia.
I powtorze jeszcze raz, na Slasku jest wielu dobrych, majacych spory potencjal tworcow komiksu.
Ale cos takiego jak "zawarta ekipa" istnieje tylko i wylacznie pod postacia Twoich wpisow na moim blogu.
I jesli chcesz przekonac kogokolwiek, ze jest inaczej, to masz wlasnie szanse poprzez dzialanie takiej ekipy w np. ramach ESK.
Nie przekonuj mnie bezproduktywnimi wpisami, bo to nie mnie musisz przekonac (powiedzalem ci to na samym poczatku, ja jestem maly zuczek, mi wystarczy racjonalny argument w lapie), przekonaj potencjalnych zleceniodawcow, wydawcow, odbiorcow etc.
PROSZE.
(i moze daruj sobie w koncu tego flejma, bo na chwile obecna jedyne co osiagnales, to hejterskie pierdololo w moim kierunku, a mam nadzieje, ze nie o to ci chodzilo?)

Stelka pisze...

@ @Karol, a Krakow to Galicja a wcale nie lezy we Fracji?

We Francji jest Galia. Galicja jest w Hiszpanii. A poza tym bardzo dobrze, trzy z plusem ;)

turucorp pisze...

spoko, to wiele wyjasnia:
Krakow->Galicja->Hiszpania->Celtoiberowie->Celtowie->Szkoci->Krakusy :)

Stelka pisze...

Hej, Turu :) Czytałeś już Charlesa Strossa? Bardzo, bardzo polecam. "Accelerando" jest mistrzowskie, genialne. Teraz czytam "Szklany dom" - na razie początek, więc się nie wypowiadam. A tutaj pisałam o "Accelerando" http://www.kamil78.dami.pl/accelerando.htm
PS. jak zrobić, żeby link od razu odsyłał?

turucorp pisze...

"Accelerado" juz (oczywiscie) dawno skonsumowane i przetrawione :)
Dzieki za cynk, ze "Szklany dom" wyszedl, pewnie trafi na stosik oczekujacych, zaraz za "Krolem Bolu" Dukaja i nowym Huberathem (przerazajacy jest ten rosnacy stos zaleglosci do przeczytania).
BTW kiedy ruszacie (w koncu) z dzialem komiksowym? Bo nabralem smaka po recenzji "Blakets".

Stelka pisze...

@BTW kiedy ruszacie (w koncu) z dzialem komiksowym? Bo nabralem smaka po recenzji "Blakets".

Kamil! Wołają Cię! :]Ja jestem zwarta i gotowa. Tak samo dziesiątki tekstów, które zalegają mój twardziel. Ale przyznaję bijąc się w miejsce na piersi, że ostatnimi czasy komiks trochę zaniedbałam i nie jestem na bieżąco :( Na tyle nie jestem, że nic nie wiedziałam o Twojej wystawie z Gliwicach. Mam nadzieję, że kiedy będzie następna okazja, to się zorientuję na czas. I tak właśnie by-the-weyem - wiem, że nie znamy się osobiście, ale nie będziesz miał nic naprzeciw jeśli Cię dołączę do znajomych na FB? Wtedy może będę lepiej poinformowana o takich eventach.

Stelka pisze...

PS. Turu, ustalili już kto zabił polski komiks? ;)

turucorp pisze...

wciaz nie wiadomo, ale dochodzenie trwa (ja tam nic nie wiem, jestem tylko niezaleznym konsultantem ;) ).
A na FB to jakies 50% znajomych "znam" jedynie wirtualnie, wiec smialo, zapraszam.

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...