sobota, 25 września 2010

Zaległość 2009


Ups, zapomniałem o podsumowaniu z 2009 roku.
A że mam chwilę, to podganiam (ograniczając się tylko do krajowych komiksów).
Sytuacja prawie tożsama z 2008 rokiem, czyli łącznie około 100 pozycji komiksowych, z czego 75 to albumy.
I podobnie jak rok wcześniej seria o Olimpijczykach, tak teraz wznowienie cyklu o „Tytusie, Romku i A’tomku” zawyżają średnią (23 tomy).
Do tego dochodzi 14 pozycji będących reedycjami (np. „Mikropolis” i „Popman”) lub zbiorami komiksów niepublikowanych wcześniej w formie albumów („Komiksowa W-wa” czy komiksy z wydawnictwa Ongrys).
Na placu boju pozostaje 38 albumów z premierowym materiałem.
Spory przekrój, od komiksów Ojca Rene, przez „Likwidatora”, „Wartości Rodzinne”, „Jeża Jerzego”, aż do klasycznie pojmowanego mainstreamu pod postacią min. „Historii okupacyjnych”, „Epizodów z Auschwitz” i kolejnej części „Biokosmosis”.
Mnie osobiście (i czysto subiektywnie) najbardziej ucieszyły trzy albumy lądujące na prywatnej „wysokiej półce”: „Łauma”, „Wrzątkun” i „Tragedyja Płocka”.
Reasumując: niezły rok, sporo różnorodnych, dobrze zrealizowanych komiksów, wśród których praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie. Patrząc na ilość i jakość wydanych komiksów możemy chyba mówić o „małej stabilizacji” (praktycznie od trzech lat mamy stabilną sytuację tego typu).
Ciekawe czy i jak „kryzys” wpłynął na rynek komiksowy w naszym kraju, ale nad tym będzie czas się zastanowić za kilka miesięcy.

Brak komentarzy:

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...