piątek, 10 września 2010

Karawana jedzie dalej


Pochorowałem się ostatnio, ale nic to, zaczynam wychodzić na prostą.
Obserwując biernie (i delirycznie) zamieszania w tematach „komiks kobiecy” i „stęsknieni za zeszytówkami” po raz kolejny doszedłem do wniosku, że nie mam już najmniejszej ochoty (ani przyjemności) na babranie się w w/w tematach.
W temacie „komiksiarz jako frajer, który powinien rozdawać komiksy za darmo” też nie mam już kompletnie nic do powiedzenia.

Jeśli jednak kogoś to jeszcze rajcuje to proszę bardzo, coś na temat, czyli odrobina wyliczeń w temacie „jak się bawić w komiksy” made in USA, a TU komentarze.

* * *
W ramach wirtualnych wycieczek zapraszam dzisiaj do wizyty w paryskiej Galerii Martel, najnowsza ekspozycja to Tomas Ott, ale zachęcam gorąco do grzebania w archiwaliach, bo jest tam multum naprawdę zacnych nazwisk i równie zacnych prac (min. Mattotti, Breccia, Crumb i McKean).

* * *
Po „francuskiej zupie z różnościami” proponuję „danie dnia”, czyli absolutnie powalającą, nieoficjalną stronę poświęconą Alberto Brecci.

* * *
A na deser zapraszam do Włoch, a konkretnie do Hotelu Tarantula, którego właściciel, czyli Squaz, z zapałem serwuje swoje „undergroundowe spaghetti”

* * *
Acha, i jeszcze trafiłem na kilka plansz Gawronkiewicza, których jakoś wcześniej nie widziałem.

5 komentarzy:

Andrzej pisze...

D'Israeli na swoim blogu zrobił serię wpisów o Brecci
http://disraeli-demon.blogspot.com/2007/01/alberto-breccia-me.html

turucorp pisze...

Wiem, wiem, takie rzeczy sledze raczej na biezaco (niemniej dzieki), ale D'Israeli pisze o komiksach znanych, a tutaj pojawila sie w koncu strona, ktora daje naprawde pelny wglad w to co robil Breccia.

Andrzej pisze...

Chodziło mi o to że D'Israeli pisze w języku bardziej przystępnym dla większości czytających a strona którą podlinkowałeś rzeczywiście wyczerpująco przedstawia rysownika.

turucorp pisze...

Spoko, to oczywiste, ze dla wiekszosci blogi i strony anglojezyczne sa bardziej dostepne/czytelne. Ja po prostu od dluzszego czasu uzywam translatora (z opcja na angielski, dziala mimo wszystko lepiej niz tlumacz na polski), a zreszta komiksow Brecci praktycznie nie ma po angielsku, wiec i tak trzeba sobie jakos radzic.

Pharas pisze...

Fajny wpis. Dzięki za info o stronie o Brecci. Faktycznie jest co podziwiać. :)

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...