poniedziałek, 9 grudnia 2013

"Selfie" z ręki na koniec roku


"Fejsbukowy matrix" kreuje mi jakąś alternatywną rzeczywistość, pozwolę sobie zatem tutaj zanotować co wymęczyłem w tym roku, szczególnie, że w niektórych przypadkach brak egzemplarzy autorskich czy ulotność zdarzeń, doprowadzą za chwilę do sytuacji, w której sam zapomnę co, gdzie, jak i kiedy.
Zapuściłem "trochę" blogosferę, nagadałem za to sporo głupot min. na Wrocławskich Dniach Fantastyki i warsztatach w ramach "Miasta Komiksów" w Stalowej Woli, za co szczerze przepraszam uczestników obu imprez.
Jak nigdy wcześniej nabazgrałem kilka kolorowych okładek, o dziwo nie do moich komiksów.
"Fest" jako antologia chyba "dał radę"


szczególnie, że wyszedł trochę z getta i pojawił się min. na wystawie "Węgiel BOOM!"


i zagościł na łamach "Ultramaryny".

Nie omieszkałem też skorzystać z okazji i narysowałem (w końcu) kapitana Żbika dla "Zeszytów Komiksowych".

 
Do tego kilka komiksowych szorciaków (łowcom ciekawostek mogę sprzedać info, że oba moje komiksy z "Zeszytów" dzieli 17 lat, a łączy to, że są jedynymi zrealizowanymi fragmentami większego projektu, do którego już raczej nie wrócę), i parę mniej lub bardziej sensownych tekstów (ostatnio w listopadowym numerze miesięcznika "Znak", w którym niestety musiałem sporo wyciąć żeby się zmieścić w narzuconych 15 tyś. znaków (i tak byłem wredny i wcisnąłem 17 tyś. )).
Do tego dochodzi pół nowej części z cyklu "Fastnachtspiel" i 1/3 albumu o Bellmerze.
Niby niewiele, ale równocześnie wystarczająco, żeby mieć co robić w ramach postanowień noworocznych.
A bloga oczywiście odkurzę, już za chwilę, jak tylko się trochę ogarnę.

6 komentarzy:

adler pisze...

how tacticool:] czapeczka Condora?

turucorp pisze...

jasne, jak dla mnie najlepsza czapka taktyczna swiata, w dodatku ma odpowiednie rzepy na patche z zombiakami ;)

adler pisze...

i niedroga ^_^

turucorp pisze...

a to akurat ma dla mńie znaczenie drugorzedne, liczy sie komfort, jakosc i wyglad, a niska cena jet milym dodatkiem ;)

adler pisze...

bo wiesz, u Blackhawka czapka z daszkiem kosztuje tyle, że śmiech pusty bierze, a condory sobie kupiłem trzy, w różnych kamuflażach:3

turucorp pisze...

Blackhawk nie ma z siatka, u mnie odpada (pelne czapki uznaje tylko kontraktowe ;) )

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...