wtorek, 4 czerwca 2013

Dni Fantastyki 2013 Wrocław

Tym razem, zgodnie z zasadą "myśl globalnie, działąj lokalnie", mocna ekipa "komiksiarzy", dzięki Agnieszce Jamroszczak, pojawiła się na wrocławskich Dniach Fantastyki.
Tzw. "strefa komiksu" miała program wypełniony praktycznie do maksimum, a że Agnieszce, mimo skromnych środków, udało się ściągnąć naprawdę doborową ekipę twóców, to, moim zdaniem, impreza dorównała wielu imprezom stricte komiksowym.

Ze wględu na swoją lokalizację (Centrum Kultury Zamek znajduje się na terenie małej miejscowości, Leśnicy, wchłoniętej przez Wrocław) Dni Fantastyki mają specyficzny charakter, "lokalsi"w pobliskiej "Żabce" ze zdziwieniem kontestowali obecność w kolejce pilotów Rebelii, w kebabowni "Dyktator" (sic!) można było trafić na średniowiecznych rycerzy, a na pętli tramwajowej co chwilę pojawiali się kolejni uczestnicy, niektórzy taszcząc w wielkich workach swoje ubiory i rekwizyty, inni cierpliwie prowadząc za ręce stada dzieciaków (strefa dziecięca działała przez całą imprezę i cieszyła sie sporą popularnością).


Prawie cały blok programowy, związany z komiksem odbywał się w pomieszczeniach, w których rozwieszona była ekspozycja Krzysztofa Gawronkiewicza (co dosyć skutecznie przyciągało "przypadkowych" uczestnikó festiwalu)

Do tego dochodził bardzo zróżnicowany program tematyczny, w którym praktycznie każdy mógł znależć coś dla siebie.
Od prezentacji twóców i ich komiksów (min. Paweł Wojciechowicz i Jego "Wenecja", Krzysztof Gawronkiewicz, Michał "Śledziu" Śeldziński, Marcin Łuczak z Robertem "Bele" Sienickim o "Profanum"),



przez warsztaty teoretyczne (min. Konrad "Koko" Okoński o komiksie sieciowym, Konrad Czernik o storyboardach, Grzegorz Janusz i Tomasz Niewiadomski o tworzeniu scenariusza komiksowego, Rafał Szłapa o fazach tworzenia komiksu, moja nieskromna osoba o o współczesnych kierunkach poszukiwań i eksperymentów w komiksie),


i warsztaty praktyczne (Szymon Teluk z Krzysztofem Gawronkiewiczem i Agata Wawryniuk), na których można było poćwiczyć, ramie w ramie,  w towarzystwie min. Rafała Szłapy czy Krzysztofa "Prosiaka" Owedyka (finalne plansze obu poniżej)





Do tego panel ze scenarzystami (Grzegorz Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Robert Sienicki i Jakub Ćwiek), unaoczniający ciekawe aspekty i różnice w podejściu do scenariusza i współpracy na linii scenarzysta-rysownik.

I oczywiście zabójcza "Bitwa Komiksowa" (podczas której kolejny raz udowodniłem, że kompletnie nie umiem rysować).

Wydaje się, że jedynym mankamentem był brak stoiska z komiksami (a że we Wrocławiu jest kilka księgarni prowadzących ten towar, to może warto pomyśleć o ich obecności przy następnych DF?)
Jeszcze tylko pamiątkowa fotka z elficą i rycerzem.


Rzut oka na reklamy "prawie jak w Blade Runnerze" w centrum Wrocławia i można wracać do domu, po dobrze spędzonym weekendzie.

1 komentarz:

Agnieszka J pisze...

Dodałabym jeszcze, że Marek jest zwycięzcą bitwy komiksowej bo rozwalił wszystkich swoją intrygująca interpretacją tematu "Kto zabił Jacka?"
Szkoda, że nie ma foty tego rysunku. Oryginał szybko zniknął w rękach jakiegoś fana.

Kanon nieoczywisty (cz. 3, adaptacje)

Nie ukrywam, że mam od zawsze problem z komiksowymi adaptacjami literatury, bo o ile filmowcy traktują bardzo często materiał wyjściowy jako...