No to przenosimy się (niestety) z Radarów, i lądujemy na „ładniejszym” Blogspocie (parę osób się zapewne ucieszy, bo molestowali strasznie, że niby czytać się nie da itp.)
Na początek znienawidzony autolansik, czyli pierwsze recenzje (a właściwie impresje) w tydzień po premierze:
Na Kulturaonline i na serwisie Komikslandii , pojawiły się też pierwsze opinie na forum Gildii .
Ech, żeby to się jeszcze przełożyło na sprzedaż.
* * *
Z innej beczki, na stronie wydawnictwa
Typocrat w galerii zdjęć można zobaczyć jak wyglądają siedziby takich wydawnictw jak
B.u.L.b i
Drozophile , szczególnie „powierzchnia robocza” tego drugiego robi wrażenie.
* * *
W ramach odwiedzin u starych mistrzów polecam wizytę na stronie
Druilleta , a szczególnie w galerii „meblowej”, bo chociaż nie są to projekty na skalę Gigera, to jednak ma to wszystko swoisty, specyficzny charakter, do którego przez lata Druillet przyzwyczajał czytelników w swoich komiksach.
Szkoda, że jego komiksowa twórczość nie znalazła tylu kontynuatorów co estetyka wypracowana przez Moebiusa, Breccie czy Herge.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drozophile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drozophile. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Komiks w przestrzeni galeryjnej (cz. 3)
W nawiązaniu do posta , zaległy materiał z wystawy Druilleta w Angouleme 2023 (tak, na żywo oryginały robią jeszcze większe wrażenie) : ...
-
Czytałem ostatnio chłopakom „Trzynaste piórko Eufemii” i tak się zastanawiałem, że jak to tak, że Rosiński, Papcio Chmiel, Polch i Christa ...
-
ech, -wbrew temu co sugeruje Śledziu , nie przerobiłem żadnego artykułu na komiks w komiksowym wydaniu "GW Katowice", -nie mam rów...
-
Bądź przeklęty Internecie! Właśnie odebrałeś mi połowę magicznej nostalgii, którą żywiłem do wielbionych przeze mnie w młodości komiksów :( ...