Emefka…
nie, nie będzie o tym, kto stoi (finansowo) za „Thorgalem”, nie wspomnę również o qui pro quo w wykonaniu KRLa, ba, pominę milczeniem historię o tym, kto dał komu do podpisania, wydany u nas komiks, na którego wydanie nie była jeszcze sfinalizowana umowa.
Za to zwrócę uwagę na to, że na stoisku Reproduktu obowiązywał przelicznik 3 pln za 1 euro, a oprócz niemych komiksów Trondheima można było zakupić min. równie niemy komiks Diecka czy, tylko trochę „gadane”, komiksy Anke Feuchtenberger.
Co jeszcze? Dłuuuuuuuuuga sesja autografów w stanie lekko chorobowym, Mateusz S. zdradzający (półoficjalnie ?) kto wyda kolejny tom „Rewolucji” (taki trochę obok głównego cyklu), Andrzej B. ujawniający (zupełnie oficjalnie) niuanse współpracy z Brytyjczykami, itd. itp…. a zresztą, zmęczony i chory byłem, dzieciaki też chore, szpital, antybiotyki i wszystko w ten deseń.
* * *
Po Emefka…
pismo polecić chciałem, podobno to taki „”Przekrój”dla kobiet”, ale przeczytałem i uważam, że niekoniecznie tylko dla kobiet, i komiksy są, i to dobre komiksy, bo i Butenko i Rafał Sz. dają radę. „Bluszcz” się to to nazywa (i jest do kupienia praktycznie wszędzie).
* * *
W czerwcu wspominałem o „Ikarusie” Manuele Fiora, a kilka dni temu, buszując po półkach z książkami w jednym z hipermarketów, trafiłem na bardzo sympatyczną serię, wydawaną przez Egmont, „Piraci, do abordażu!” autorstwa Sebastiano Ruiza Mignone, z ilustracjami Manuele Fiora właśnie, rzecz wprawdzie dla dzieciaków, ale warto sięgnąć na półkę i spojrzeć jaką fantastyczną łapę ma ten facet (a oryginały z „Ikarusa” można sobie kupić, o, na takiej fajnej stronie).
* * *
Na dzisiaj starczy, reszta jutro.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dieck. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dieck. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 października 2008
czwartek, 26 czerwca 2008
"Made in Japan"
O rany, w poprzednim wpisie wspomniałem o „Glacial Period” Nicolasa de Crecy, a tym razem pora na jego absolutnie obłędne „szkice” z Japonii .
Przed Państwem mistrz rysunku natychmiastowego, farby „Leningrad”, tusz, kredki oraz stos genialnych rysunków i malunków na kartkach z niesamowitych papierów (Moleskine do akwareli to wierzchołek góry lodowej, prawdziwa masakra to te papiery czerpane kontra najzwyklejszy (i już jednostronnie zużyty) papier do drukarek) .
* * *
W ramach zbierania „chamskich andegrandów”, właśnie przybyła paczka z zakręconym „Salut, Deleuze!” Diecka , oraz, wydanym jak „5” Igorta, czarno (biało) czerwonym „Ikarusem” Manuele Fiora (o którym więcej wkrótce, jak poukładam sobie trochę przemyślenia o komiksach dwukolorowych).
* * *
I na koniec akcja w stylu "szybka lokomotywa na plecach konia"
Przed Państwem mistrz rysunku natychmiastowego, farby „Leningrad”, tusz, kredki oraz stos genialnych rysunków i malunków na kartkach z niesamowitych papierów (Moleskine do akwareli to wierzchołek góry lodowej, prawdziwa masakra to te papiery czerpane kontra najzwyklejszy (i już jednostronnie zużyty) papier do drukarek) .
* * *
W ramach zbierania „chamskich andegrandów”, właśnie przybyła paczka z zakręconym „Salut, Deleuze!” Diecka , oraz, wydanym jak „5” Igorta, czarno (biało) czerwonym „Ikarusem” Manuele Fiora (o którym więcej wkrótce, jak poukładam sobie trochę przemyślenia o komiksach dwukolorowych).
* * *
I na koniec akcja w stylu "szybka lokomotywa na plecach konia"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Komiks w przestrzeni galeryjnej (cz. 3)
W nawiązaniu do posta , zaległy materiał z wystawy Druilleta w Angouleme 2023 (tak, na żywo oryginały robią jeszcze większe wrażenie) : ...
-
Czytałem ostatnio chłopakom „Trzynaste piórko Eufemii” i tak się zastanawiałem, że jak to tak, że Rosiński, Papcio Chmiel, Polch i Christa ...
-
ech, -wbrew temu co sugeruje Śledziu , nie przerobiłem żadnego artykułu na komiks w komiksowym wydaniu "GW Katowice", -nie mam rów...
-
Bądź przeklęty Internecie! Właśnie odebrałeś mi połowę magicznej nostalgii, którą żywiłem do wielbionych przeze mnie w młodości komiksów :( ...